Masz pytanie do mnie czy chcesz mnie poznać napisz na lukeblog@Gazeta.pl ***
Blog > Komentarze do wpisu

Mężyk: Jestem nieostentacyjnym gejem i nieostentacyjnym konserwatystą

Na 18. urodziny dostałem legitymację Unii Wolności - zdradza rozmówca

Wyjdzie z szafy politycznego dziennikarza Łukasza Mężyka z 300Polityka dla Dziennika Gazety Prawnej. (...)  A dlaczego nie chodzisz na parady? Z dwóch powodów: po pierwsze nie godzę się na to, by być oceniany przez ten pryzmat. To nie jest niczyja sprawa, do kogo się przytulam, chyba że popełniam przestępstwo, tuląc się do cudzego dziecka czy do kozy.

- A drugi powód? Te parady są kontrskuteczne, szkodzą celom, o które geje zabiegają. Jeśli chce się uzyskać legalizację związków partnerskich, to powinno się do tej idei przekonywać ludzi, prawda?

- Ja bym chciał, żeby taka parada wyglądała trochę jak Marsz w Obronie Życia i Rodziny, naprawdę! Żeby zamiast show byli zwykli ludzie, geje, którzy żyją jak rodzina. Chciałbym pokazać, że geje także wspólnie ponoszą za coś odpowiedzialność, a nie tylko bawią się w ekstrawaganckich klubach, w których, żeby była jasność, też bywam. Tym bardziej że takich ludzi, o których mówię, jest zdecydowana większość, choć nie potępiam tamtych. Każdy ma prawo żyć, jak chce.

Wielu gejów płaci za swą orientację ogromną cenę, przeżywają dramaty... Przeżywają piekło. I dlatego chcę oddać sprawiedliwość ludziom, którzy chodzą na parady, bo oni naprawdę robią wiele dobrych rzeczy. W Polsce gejów wciąż spotyka dyskryminacja; dobrze, może nie mnie, bo chodzę na spacery z dobermanem... Dziś czytałem w gazecie o tym, że gdzieś znów wybito szyby w takiej organizacji. I to jest straszne, oczekuję, że państwo będzie tych ludzi chronić, bo oni robią mnóstwo dobrej roboty. Prawo łamią ci narodowcy, którzy brutalnie wkraczają na ich manifestacje, obrażają ich. Państwo powinno bezwzględnie stać po stronie tych gejów.

Moja koleżanka, słysząc, że idę na wywiad do ciebie, powiedziała: „Tylko proszę cię, nie mów o gejach z piórami w d... na paradzie!”. No więc ja nie będę mówił o piórach w d..., ale to jest właśnie ta estetyka, która gejom szkodzi.

Bo? Bo odpycha od nas ludzi, którzy byliby gotowi poprzeć nasze postulaty, ale widoki przebierańców z torebkami ich odstraszają. Ja jestem nieostentacyjnym gejem i nieostentacyjnym konserwatystą.

Przypominam, że to David Cameron, były brytyjski premier i lider torysów, zaproponował wprowadzenie na Wyspach związków partnerskich, a nawet małżeństw. To nie miało być niczym obrazoburczym, przeciwnie – miało stabilizować gejów, pozwolić im wiązać się rodzinnie. Mówi się, że to środowisko jest rozwiązłe...

"Popieram wprowadzenie związków partnerskich właśnie z tych powodów – jako formę budowania trwałych relacji ludzkich (...) Wolałbym, by jakoś uregulowano kwestię związków partnerskich. To dla mnie element praw człowieka"

sobota, 17 czerwca 2017, lukeblog
Tagi: coming out

Polecane wpisy