Masz pytanie do mnie czy chcesz mnie poznać napisz na lukeblog@Gazeta.pl ***
Blog > Komentarze do wpisu

Posłowie i posłanki na temat formalizacji związków jednopłciowy i 59 proc. Polaków chce uznania małżeństw jednopłciowych

Miłość Nie Wyklucza razem z Onet.pl i MampPrawoWiedziec.pl zapytaliśmy w maju posłów i posłanki o prawa osób LGBT+. Oto najważniejsze wyniki. Ostatecznie dostaliśmy jedynie 51 ankiet. Mówiąc inaczej, mimo intensywnego nakłaniania 89 procent osób zasiadających w polskim parlamencie zignorowało temat.

Ankietę wypełniło 25 posłów z PO, 10 z .Nowoczesnej, 5 z Kukiz’15, 5 z PiS oraz 5 posłów niezrzeszonych. Żaden poseł z PSL nie odpowiedział na zadane pytania. Warto zwrócić uwagę, że odsetek parlamentarzystów PiS, którzy się na to zdecydowali, wynosił niewiele ponad 2 procent.

28 osób, które wypełniły naszą ankietę, były za związkami partnerskimi dla par jednopłciowych, zawieranymi w Urzędzie Stanu Cywilnego. Z kolei 9 osób opowiedziało się za prawem do małżeństw. Reprezentowały one wyłącznie klub .Nowoczesnej i klub Platformy Obywatelskiej (3 osoby) – oprócz tego prawo do małżeństw poparła niezrzeszona posłanka, zasiadająca wcześniej w klubie .Nowoczesnej.

Żaden poseł PiS i żaden poseł Kukiz’15 nie poparli prawa do małżeństw. Co więcej, spośród całej tej grupy tylko jeden poseł (reprezentujący ugrupowanie Kukiz’15) opowiedział się za związkami partnerskimi.

Interesująco wyglądają odpowiedzi parlamentarzystów i parlamentarzystek Platformy Obywatelskiej. Otóż są oni za większością praw dla par jednopłciowych, np. dostępu do informacji o stanie zdrowia partnera, odbioru zwłok partnera, objęcia partnera ubezpieczeniem, dziedziczenia czy wspólności majątkowej. Część (14 osób) jest nawet za adopcją biologicznych dzieci partnera. Niemniej tylko 3 na 25 osób z PO poparły małżeństwa, natomiast 5 poparło albo wyłącznie umowy cywilno-prawne, a jedna nie chce żadnej formalizacji związków jednopłciowych.

Raz jeszcze potwierdza się, że PO ma wyraźnie bardziej konserwatywny rys niż .Nowoczesna. Spośród posłów i posłanek .Nowoczesnej, którzy odpowiedzieli na ankietę, połowa poparła małżeństwa jednopłciowe, pozostali poparli wyłącznie związki partnerskie zawierane w USC. Nikt nie zadeklarował, że nie ma potrzeby formalizowania związków osób tej samej płci.

Na koniec wymowny fakt: otóż 13 posłów i posłanek nie widzi dyskryminacji osób LGBT+ – w tym 2 osoby z PO, 5 z Kukiz’15, 3 z PiS. Najdalej posunął się poseł Stanisław Pięta, obecnie niezrzeszony, który stwierdził, że w Polsce nie ma w ogóle żadnych grup dyskryminowanych. Opowiedział się też przeciwko wszelkim prawom dla par jednopłciowych. Więcej na Miłość Nie Wyklucza.

Prawie 60 proc. respondentów chce, by prawa małżeństw tej samej płci były respektowane. Sondaż IBRiS przeprowadzono po ogłoszeniu wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, który nie nakazuje co prawda państwom członkowskim wprowadzenia możliwości zawierania małżeństw homoseksualnych, ale rozstrzyga, że kraje Unii, a więc także Polska, będą musiały honorować prawa takich małżeństw zawartych w innych krajach UE. – Wyniki tego sondażu to wielki sukces, bo pokazuje on, jak pozytywnie zmieniły się postawy społeczne wobec praw osób homoseksualnych w Polsce – komentuje filozofka, prof. Magdalena Środa, była pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn

59 proc. uważa, że Polska powinna honorować prawa małżeństw jednopłciowych zawartych w innych krajach UE, 30 proc. jest przeciwko, a 11 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".

Jak dowiadujemy się z "Rzeczpospolitej" - poparcie dla naszych praw rozkłada się wg opcji politycznych: im bardziej w stronę Prawa i Sprawiedliwości, tym mniej poparcia, im bardziej w stronę SLD i Razem - tym więcej. Najbardziej nam przychylne są kobiety - bo aż 65 proc. jest za respektowaniem naszych praw (przy 55 proc. mężczyzn) - Rzeczpospolita/Queer.pl.

24 kwietnia br. Nowoczesna złożyła w Sejmie projekt ustawy o związkach partnerskich. Hubert Sobecki i Aleksandra Muzinska z Miłość nie wyklucza, organizacji, która współpracowała z N. przy przygotowaniu projektu, piszą w najnowszej “Replice”:

“Wiemy, że przy obecnym układzie sił politycznych w Sejmie żadna ustawa nie przejdzie. Za cel obraliśmy jednak nie zmianę prawa, lecz podbicie tematu równości małżeńskiej w debacie publicznej. Skoro zaś debata miała zostać wywołana przez polityków/czki, zaoferowaliśmy wiedzę i przygotowanie ich do wystąpień w mediach i na spotkaniach „w terenie”. Pamiętając ich reakcje na wcześniejsze pokazy naszego filmu Artykuł Osiemnasty wiedzieliśmy, że półtorej godziny skupienia na naszych sprawach czyni cuda. (…) Wspólnie z Pawłem Knutem z Kampania Przeciw Homofobii uczymy o sprawach LGBT – od podstaw, po równość małżeńską.”

“Dzień po złożeniu projektu ustawy do audycji „Za, a nawet przeciw” w programie 3 Polskiego Radia, zadzwoniło kilkadziesiąt osób z całej Polski. Przeważająca większość deklarowała, że związki partnerskie powinny być już dawno wprowadzone. (…)

W programie „Babilon” w TVN24 Małgorzata Niezabitowska przyznała, że projekt ustawy skłonił ją do poszerzenia wiedzy o sytuacji osób LGBT+ w Polsce. Ze zdumieniem odkryła, że ponad 50 tys. dzieci wychowuje się w tęczowych rodzinach, co przekonało ją do postulatu adopcji wewnętrznej.

To tylko przykłady tego, że społeczeństwo jest gotowe. Wiemy to już zresztą z zeszłorocznych badań OKO.press – 52% Polaków/Polek jest za. Czy politycy nadążają za tą zmianą? ”

“To, czy kapitał budowany przez lata przyniesie realną zmianę społeczną zależy jednak nie od tej czy innej organizacji, ale od nas wszystkich. Dopóki nie uświadomimy sobie, że brak równości to nasza wspólna odpowiedzialność, nie będziemy mieć prawa do protestu, gdy znów nazwą nas tematem zastępczym. Będziemy nim na własne życzenie.”

Cały tekst Huberta i Oli, zawierający również opis całego procesu przygotowywania projektu ustawy - do przeczytania w najnowszej “Replice”.

sobota, 16 czerwca 2018, lukeblog

Polecane wpisy