Masz pytanie do mnie czy chcesz mnie poznać napisz na lukeblog@Gazeta.pl ***
RSS
środa, 11 września 2013

Wyoutowała się córka legendy koszykówki, Michaela Jordana. Plotki o homoseksualności 20-letniej Jasmine pojawiły się już miesiąc temu. W tym tygodniu dziewczyna postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości, pokazując na Instagramie zdjęcie swojej partnerki. Nie wiadomo jeszcze, jak na publiczny coming out dziewczyny zareagował jej ojciec. "Jestem, kim jestem i nie będę się tego więcej wstydzić. Czas na ujawnienie prawdy"- napisała dziś rano na Twitterze Jasmine. (Replika)

Innego koszykarz Magic Johnson, też ma dziecko homoseksualne syna 20-letniego Eearvina Johnsona III, ma dobre relacje z rodzicami, którzy są dla niego wielkim wsparciem. Jego ojciec nie wstydzi się swego syna geja. "Kocham Earvina i wspieram go w każdy możliwy sposób. Jestem z niego bardzo dumny" wyznał Magic Johnson.

Lidka pamięta pierwsze spacery z Leosiem. Jeszcze wtedy, gdy mieszkały w Polsce. Ania pcha wózek, synek zaciekawiony rozgląda się dookoła. Obie pijane ze szczęścia. A potem spojrzenia przechodniów i bolesne zderzenie z rzeczywistością. Rzut oka na Lidkę, później na Anię i czarnoskórego Leosia. Ciekawe, która z nich puściła się z Murzynem? - z twarzy mijających ich ludzi można było czytać jak z otwartej księgi. Nie wytrzymały. Sprzedały wszystko i uciekły do Anglii. Całość na iwoman.pl.

Kiedy Sąd Najwyższy zniósł Proposition8, Michael Torsiello i Adrian Pellereau powrócili do Andaz West Hollywood, gdzie ożenili się w ceremonii ślubnej jeszcze raz, tym razem, ich związek uznany jest w oczach prawa.

Dziesięć lat temu, kiedy się poznali, nigdy nie marzyli, że mogą być uznawani przez rząd federalny. Michael, inżynier z North Brunswick, NJ i Adrian, agent talentu pochodzący z Zurychu w Szwajcarii, spotkali się na Tufts University i zamieszkali w Los Angeles.

zdjęcia Queerty.com

industrial.salon24.pl fragment:  Nie widzę powodów, aby osoby, które mają tak z natury, że kochają osoby tej samej płci były z góry skazane na społeczne i prawne wykluczenie. Ich prawa mają umocowanie w Konstytucji, a rolą demokratycznego państwa jest brać pod uwagę i uwzględniać ich interesy – w celu zapewnienia im szczęścia jako równoprawnym obywatelom.

Ewa Ivanova: Czy po ostatnim orzeczeniu Sądu Najwyższego w sprawie United States v. WindsorStany Zjednoczonestały się już oazą dla par jednopłciowych ?  

Adam Bodnar: Ten wyrok to absolutny przełom. Ale do „oazy” Stanom jeszcze daleko.  

A czy amerykańskie orzeczenie ma jakiekolwiek znaczenie dla Polski, dla naszego podejścia do praw homoseksualistów ?  

- Oczywiście. Kolejne państwo, strategicznie ważne dla Polski, dołączyło do grona krajów, które uznają małżeństwa par jednej płci. Bo chodziło nie o związki partnerskie, a o małżeństwa par jednopłciowych w USA. Symboliczny wymiar tego wyroku jest ogromny. Prawa dla związków jednej płci to już nie tylko domena państw „zgniłej Europy”. Także konserwatywna Ameryka zmienia swe oblicze, co szczególnie widać wśród niektórych polityków Partii Republikańskiej.  

Skoro w Stanach wobec blokady politycznej udało się zmienić podejście do par jednopłciowych poprzez orzecznictwo może także u nas ten scenariusz jest bardziej prawdopodobny? Może zamiast wprowadzać ustawy, poczekajmy aż problemy rozwiążą sądy?  

- U nas będzie się z tym musiał uporać jednak ustawodawca. W przeciwieństwie do Amerykanów my z natury nie mamy skłonności do postaw litygacyjnych, czyli nie mamy w sobie dążenia do dochodzenia swych praw przed sądem. Nie zmieniamy w ten sposób prawa. Warto pamiętać, że sprawa Windsor była jedną z kilkudziesięciu podobnych spraw; wyselekcjonowaną jako idealnie nadającą się do jej prowadzenia aż do Sądu Najwyższego.  

Ale przyzna Pan, że jednak przełomem było u nas ubiegłoroczne orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące wstępowania partnera w najem, tak samo jak konkubiny czy żony?  

- Tak, ale pamiętajmy, że było ono pokłosiem wcześniejszego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Kozak przeciwko Polsce z 2010 r. I mimo tego orzeczenia niektóre sądy powszechne w Polsce nie uznawały partnerów homoseksualnych jako osób bliskich i nie przyznawały im prawa do wstąpienia w stosunek najmu po śmierci osoby bliskiej. Dlatego sprawą musiał się zająć Sąd Najwyższy.  

A jak do naszego sądu trafi np. sprawa pary jednopłciowej - Polaka i Francuza – którzy zawarli związek małżeński za granicą, to co ?  

- Takiej sprawy jeszcze nie mieliliśmy w sądzie. Ale nie spodziewałabym się tu rewolucji, tylko raczej długich batalii sądowych, łącznie z zaangażowaniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Niestety obawiam się, że sądy zbyt łatwo sięgałyby w takich sytuacjach po tzw. klauzulę porządku publicznego i stwierdzały, że skoro nie uznajemy małżeństw tej samej płci na naszym terytorium, to nie możemy uznawać także związków zawieranych za granicą. W ten sposób sądy mogłyby omijać argumentację opierającą się na interpretacji Konstytucji czy przepisach prawa wspólnotowego, jak chociażby prawo do swobodnego przemieszczania się i niedyskryminacji obywateli UE na terytorium innych państw członkowskich.  

A jak do naszego sądu trafi np. sprawa pary jednopłciowej - Polaka i Francuza – którzy zawarli związek małżeński za granicą, to co ?  

- Takiej sprawy jeszcze nie mieliliśmy w sądzie. Ale nie spodziewałabym się tu rewolucji, tylko raczej długich batalii sądowych, łącznie z zaangażowaniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Niestety obawiam się, że sądy zbyt łatwo sięgałyby w takich sytuacjach po tzw. klauzulę porządku publicznego i stwierdzały, że skoro nie uznajemy małżeństw tej samej płci na naszym terytorium, to nie możemy uznawać także związków zawieranych za granicą. W ten sposób sądy mogłyby omijać argumentację opierającą się na interpretacji Konstytucji czy przepisach prawa wspólnotowego, jak chociażby prawo do swobodnego przemieszczania się i niedyskryminacji obywateli UE na terytorium innych państw członkowskich.  

Zapytam wprost: jakie szanse ustawa o związkach partnerskich miałaby przed Trybunałem Konstytucyjnym ?  

- Sądzę, że jest mało prawdopodobne, aby się wybroniła. Środowisko prawnicze ma konserwatywne podejście do tych kwestii. Wszystko zaczyna się na wydziałach prawa. A gdzie uczy się prawa antydyskryminacyjnego, prawa mniejszości seksualnych? Gdzie na poważnie podchodzi się do praw człowieka? Ważne jest prawo cywilne, karne i administracyjne. Reszta jest traktowana jak kwiatek u kożucha. To przekłada się na poglądy doktryny, sędziów, większości sędziów Sądu Najwyższego czy prokuratorów Prokuratury Generalnej. To wszystko widać w opiniach do projektów ustaw o związkach partnerskich. Pamięta pani rok 2004 i 2005 kiedy zakazywano parad równości?  

- Którzy prawnicy uważali, że takie zakazy to skandal? Chyba tylko jeden prof. Zbigniew Hołda mówił, wprost, że to niedopuszczalne. Reszta milczała. Później doczekaliśmy się dobrych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Trybunału Konstytucyjnego w kwestii zakazów marszów równości w Poznaniu i Warszawie. Ale te jaskółki jeszcze wiosny nie spowodowały.  

Uważam, że ustawę o związkach partnerskich można przyjąć bez zmiany Konstytucji. Co więcej uważam, że wręcz należy to zrobić, bo trudno wyobrazić sobie realizację treści przepisów o godności, zakazie dyskryminacji i poszanowaniu prawa do prywatności bez zapewnienia jakiejkolwiek formy związków dla par osób tej samej płci. Należy dążyć do przekonania świata prawniczego, że taka interpretacja jest poprawna i że w żaden sposób nie powoduje zagrożenia dla tradycyjnej instytucji małżeństwa.  

A co wtedy z art. 18 Konstytucji, który oddaje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny pod szczególną ochronę ?  

- Przy takiej wykładni akcent jest kładziony na słowo „jako” w tym przepisie. Tylko taka forma małżeństwa, kobiety i mężczyzny, może mieć ochronę konstytucyjną. Wszelkie inne formy małżeństwa mogą mieć tylko ochronę ustawową, a więc ochronę słabszą. W Polskim prawie już mamy takie przypadki – wystarczy spojrzeć na prawa wyborcze. Art. 62 Konstytucji przyznaje prawa wyborcze na poziomie lokalnym obywatelom RP. Natomiast obywatele UE mają prawo uczestnictwa w wyborach lokalnych na podstawie Traktatu o Unii Europejskiej oraz ordynacji wyborczej. Nie trzeba zatem było zmieniać Konstytucji.

Gazeta.pl: Sprzeciw kanclerz Niemiec Angeli Merkel wobec przyznania parom homoseksualnym pełnego prawa do adopcji dzieci wywołał, niespełna dwa tygodnie przed wyborami, falę krytyki. Nie tylko ze strony opozycyjnej SPD, lecz także koalicjanta CDU - liberalnej FDP. 

Wypowiedź szefowej rządu skrytykowały ostro związki reprezentujące gejów i lesbijki. - Pani Merkel świadomie ustawia się na pozycji kolidującej z konstytucyjną zasadą równości - powiedziała przewodnicząca niemieckiego Stowarzyszenia Lesbijek i Gejów.

Kierowana przez Merkel Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) jest podzielona w sprawie praw dla homoseksualistów. Szefowa rządu hamuje inicjatywy legislacyjne mające na celu rozszerzenie tych praw, czekając na decyzje Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. W tym roku sędziowie TK dwukrotnie uznali skargi obywateli domagających się przyznania gejom nowych praw za uzasadnione, rozszerzając uprawnienia do adopcji i umożliwiając związkom partnerskim wspólne rozliczanie podatków. Poza CDU i jej bawarskim partnerem CSU wszystkie pozostałe reprezentowane w Bundestagu partie - SPD, Zieloni, FDP i Lewica - popierają całkowite zrównanie praw.

wtorek, 10 września 2013

Pinksixty News wiadomości LGBT

Wieści kulturalne od Pinksixty, PS Screen, o festiwalach LGBT, o nowościach filmowy ...

Tagi: news
20:56, lukeblog
Link Dodaj komentarz »

Dokument o Chely Wright, pierwszej jawnej lesbijce w muzyce Country, jej droga do akceptacji była ciężka nawet próbowała się zabić, nie wiedziała jak zaakceptować być chrześcijanką i być osobą homoseksualną. Wielu fanów odwróciło od niej po tylko przez to jest lesbijką, dziś stara walczyć o równość LGBT.  Ożeniła się z Laurą Blitzer żydówką, mają dwójkę dzieci tym roku urodziły się.

Ekstra wideo In Focus with Eden Lane

Tagi: dokument
10:54, lukeblog
Link Dodaj komentarz »

Ślub dnia Johnny i Sebastian, wzięli ślub przed rodziną w pięknym miejscu zapierające dech w piersiach, Banyan Tree Mayakoba w karaibskiej części Meksyku po bycie razem przez siedem lat, zalegalizowali swój związek. Byli też jedni z pierwszych par tej samej płci, prawnie uznany ślub w ratuszu Nowojorskim.

Jason i Kunal, para gejów z San Diego, zaręczyli się 04 września po wykonaniu Tony'ego Rogers musicalu Kopciuszek po ich wprowadzeniu na scenę z Jason myślał wygrał konkurs, ale Kunal oświadczył się jemu.

Tagi: love
10:54, lukeblog
Link Dodaj komentarz »

Deutsche Welle: Okazuje się, że nie tylko kobiety mogą zajść w ciążę. Również transseksualiści. Pewien berlińczyk parę miesięcy temu wydał na świat dziecko. On sam urodził się kiedyś w ciele kobiety. Dziś pisze o tym niemiecka prasa. 

Rada ds. Młodzieży Berlina-Neuköln ma problem. W tej dzielnicy i przypuszczalnie po raz pierwszy w Niemczech, przyszło na świat dziecko, którego matką jest transseksualista.

Dziecko urodziło się według informacji matki-ojca w domu przy obecności akuszerki. Berlińczyk zdecydował się na urodzenie dziecka w domu, bo wiedział, że w szpitalu musiałby podać imię i nazwisko matki noworodka. Ale matki oficjalnie nie ma.

Niemiecki transseksualista zaszedł w ciążę w lecie 2012 roku, podczas zabiegu sztucznego zapłodnienia przy wykorzystaniu nasienia anonimowego dawcy.

Berliński przypadek przypomina historię transseksualisty Thomasa Beatie (39) z Oregonu w USA, który w 2008 roku jako pierwszy mężczyzna na świecie wydał na świat dziecko. Thomas urodzony jako Tracy poddał się najpierw częściowej operacji zmiany płci i urodził dwoje dzieci. Jego żona Nancy była bowiem bezpłodna. Po urodzeniu córki Susan Thomas kazał sobie ostatecznie usunąć kobiece narządy płciowe. Osobliwa para rozeszła się w 2012 roku.

poniedziałek, 09 września 2013